Matura z angielskiego nie taka straszna jak ją piszą

Matura z angielskiego nie taka straszna jak ją piszą

Większość licealistów na samą myśl o zbliżającej się maturze dostaje ciarek na skórze. Jest to oczywiście jeden z najważniejszych egzaminów w życiu, jednak da się go pokonać. Na początku towarzyszy nam ogromny stres, jednak po zdaniu wydaje się to zabawne, że tak się tym przejmowaliśmy -studenci potwierdzają. Jeśli włożymy trochę pracy w podręczniki do angielskiego, poznamy kilka trików i będziemy mieć dobre podejście wszystko jest do zrobienia. Matura pisemna to schemat, którego w prosty sposób można się nauczyć, z kolei część ustna to wielka improwizacja. Trzeba podejść do tego na luzie i pokazać swoje mocne strony. Take it easy!

 

Na początek część pisemna

 

Pozornie wydaje się to bardzo skomplikowana kwestia, wiele zagadnień, nie wiemy jaki temat nam się trafi. Jednak jeśli chwilę się nad tym zastanowimy język angielski towarzyszy nam każdego dnia. Oglądamy anglojęzyczne filmiki, śmiejemy się z memów, a także mamy znajomych za granicą. Język angielski na poziomie podstawowym nie jest niczym innym, niż tym co używamy na co dzień. W pierwszej części mamy mamy zadania ze słuchu. Po wysłuchaniu nagrania musimy zaznaczyć co jest prawdą, a co fałszem; dopasować zdanie do konkretnej wypowiedzi, albo wybrać odpowiedź spośród opcji a, b, c. Plusem tej części jest to, że nawet jak nie znamy odpowiedzi na dane pytanie możemy strzelać -może akurat się uda! W dalszej części mamy do czynienia z tekstem czytanym i prostymi zagadnieniami gramatycznymi (również forma zamknięta). Takich zadań jest mnóstwo w podręcznikach do angielskiego. Najwięcej stresu dostarcza maturzystom część pisemna, jednak obawy są bezpodstawne. Jest to prosta forma, najczęściej email, maksymalnie do 130 słów. Już dłuższe wiadomości czasami wysyłamy do znajomych. 

 

Pierwsza część jest prosta, jednak jeśli chodzi o mówienie…

 

Lęk przed mówieniem doskwiera każdemu z nas. Niestety nie przezwyciężymy go bez praktyki. Tego niestety nie nauczymy się z podręczników do angielskiego. Słuchamy (i śpiewamy) anglojęzyczne piosenki, oglądamy filmy, rozmawiamy ze znajomymi. Wszystko rozumiemy, w głowie układamy wzorową wypowiedź, jednak jak przychodzi do mówienia… To wcale nie jest takie łatwe. Najwyższy czas przełamać lody, matura ustna z języka angielskiego może być ku temu doskonałym pretekstem. Co prawda każdy maturzysta dostaje swój indywidualny zestaw pytań, jednak ich formuła jest taka sama dla każdego. Po wejściu na salę losujemy karteczkę z trzema zadaniami. Pierwszym z nich jest odgrywanie ról (dialog z osobą z komisji, która wciela się w konkretną postać). Drugim zadaniem jest opis ilustracji i odpowiedź na pytania do niej. A na koniec pozostaje materiał stymulujący. Zazwyczaj polega to na tym, że dostajemy 3/ 4 obrazki, plakaty i mamy z nich wybrać jeden, odpowiednio argumentując swoją decyzję, wyjaśniając dlaczego odrzuciliśmy pozostałe opcje. W całym egzaminie nie jest oceniana nasza znajomość specjalistycznego słownictwa, tylko swoboda wypowiedzi -nawet ta z błędami. Nawet jak nie wiemy co powiedzieć w danym temacie, mówmy o czymś innym. Najgorsza jest cisza!

 

Grunt to dobre myślenie!

 

Najważniejsze w tym egzaminie jest dobre podejście. Jeśli przygotowujemy się do matury z podręczników do angielskiego, róbmy to w jak najbardziej praktyczny i ciekawy sposób. Jest wiele taktyk: robienie fiszek, przyjemne miejsce nauki, system nagród, a także nauka połączona z rozrywką np. podczas oglądania filmów. Jeśli pokochamy język matura z angielskiego będzie dla nas czymś naturalnym. Teoria połączona z praktyką będzie najlepszym wyjściem. Nie ma się co za bardzo stresować, matura ma inne części, które wymagają dogłębniejszych przygotowań. Zamiast kurczowo powtarzać dzień wcześniej wszystkie możliwe słówka występujące w podręczniku do angielskiego, lepiej pójść na spacer i zaufać wiedzy, którą już posiadamy, Pamiętajmy, że do zdania wystarczy zaledwie 30% -to mniej, niż połowa! Jeżeli mamy minimalną wiedzę, kilka trików i zwrotów w kieszeni, a także pokażemy, że zależy nam na zdaniu matury z angielskiego to na pewno nam się uda. Dobre podejście to podstawa sukcesu!

Twoje zgody

Google Analytics

Google Analytics wykorzystuje własne pliki cookie głównie do raportowania interakcji użytkowników w Twojej witrynie. Pliki te służą do przechowywania informacji, które nie umożliwiają identyfikacji użytkownika. Przeglądarki internetowe nie współdzielą własnych plików cookie między różnymi domenami. Google Analytics rejestruje adresy IP użytkowników, by umożliwić właścicielom tych witryn zorientowanie się, z jakich części świata pochodzą osoby odwiedzające ich witrynę („geolokalizacja według IP”) oraz chronić bezpieczeństwo usługi. Google Analytics nie udostępnia swoim klientom rzeczywistych adresów IP. Poza tym metoda nazywana maskowaniem adresów IP zapewnia właścicielom witryn korzystającym z Google Analytics opcję polecenia, by system Google Analytics używał do geolokalizacji tylko części adresu IP, a nie jego całości. Warunki korzystania z Google Analytics, do których muszą stosować się wszyscy użytkownicy tej usługi, zabraniają przekazywania do Google Analytics informacji umożliwiających identyfikację osób. Są to m.in. imię i nazwisko, adres e-mail i informacje rozliczeniowe.

_ga,_gat,_gid

Sales Manago

Monitorowanie i budowa profilu behawioralnego to serce Marketing Automation – ta funkcja jest wyróżnikiem takich systemów i stanowi o ich przewadze nad klasycznymi CRM-ami i systemami do masowej analityki ruchu. W SALESmanago informacje o ruchu kontaktu na stronie www są czerpane z trzech podstawowych źródeł: Pliki monitorujące typu Cookies, Adres IP odwiedzającego, Dodatkowe dane protokołu HTTP/HTTPS

_smvs, smuuid, smvr,smg,SERVERID

Google

W przeglądarkach większości użytkowników usług Google plik cookie preferencji będzie oznaczony jako „NID” i będzie wysyłany przez przeglądarkę do witryn Google. Plik cookie typu NID zawiera identyfikator, którego Google używa, by zapamiętać preferencje użytkownika oraz inne informacje, w szczególności te dotyczące preferowanego języka (np. polskiego), liczby wyników wyszukiwania wyświetlanych na stronie (np. 10 lub 20) oraz włączenia lub wyłączenia filtra Google SafeSearch.

NID