Smaki językowe Edynburga

Smaki językowe Edynburga

mgr Anna MackayCiężkie mgły unoszą się leniwie o poranku nad rzeką Firth and Forthpowoli odsłaniając majestatycznie rozciągające się wybrzeża NorthQueensferry. Te mgły tak typowe dla wyspowego krajobrazu doczekały się bogatego zakresu słownictwa dla określenia ograniczonej widoczności. Tak więc mówi się o nich haze (niewielka mgła) podobnie jak mist , nebula(mgławica), visibility zero-zero (‘zerowa widoczność) czy pea-soup (zupa groszkowa) i wiele innych. Zaś wspomniane miasteczko wraz z SouthQueensferry znajdującego się po drugiej stronie rzeki około 10 mil od Edynburga miało nadane nazwę przez Królową Małgorzatę w XI wieku.


Wywodzi się ona od słowa ferry angielskiego odpowiednika słowa prom, który służył pasażerom do przeprawiania się z jednego brzegu na drugi aż do 1964 roku, kiedy to otworzono wiszący Most Drogowy (the Road Bridge). Powstał on niedaleko starszego mostu kolejowego (the Railway Bridge).Ta konstrukcja okrzyknięta ikoną i symbolem Szkocji została otwarta w 1890 roku przez Księcia Walii, późniejszego Króla Edwarda VII. Powstał on z projektuangielskich inżynierów Sir John’aFowler’a and Sir Benjamin’aBaker’a. Zaś w 2015 został on wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. 


Wjeżdżając do Edynburga wiele osób kieruje się do pracy w New Town. Nie należy się jednak dać zwieść przymiotnikowi nowy w nazwie zamożnej i centralnie położonej dzielnicy stolicy Szkocji, słynącej z eleganckich neo-klasycystycznych, gregoriańskich rezydencji i świetnie prosperujących firm. Została ona założona, bowiem pod koniec XVIII-ego wieku przez Księcia Albany i Yorku. 


Sąsiadującym z nią z nim Old Town – stare miasto, pochodzi ze średniowiecza i przeniknione jest duchem przeszłości. Między innymi słynie ono z ghosttours –turystycznych spacerów po podziemiach pełnych opowieści o tajemniczych morderstwach. Nie wszystkie powstały jako produkt bogatej wyobraźni. Opowieści o DeaconBrodie,prawdziwego Doktora Jekyll i Pana Hyde,poparte są faktami. Do dzisiaj wyrażenie Jekyll and Hyde funkcjonujew słownictwie angielskim do określenia osoby dwulicowej lub też zachowującej się w sposób nieprzewidywalny.
Zarówno New Town, jaki i Old Town goszczą artystów z całego świata przez cały rok. Jednakże największym wydarzeniem jest Artystyczny Festiwal Edynburski. Jego flagowym przedstawieniem jest the EdinburghMillitaryTattoo. Nie należy go jednak kojarzyć ze słowem tatuaż. Jest to występ żołnierzy Zjednoczonego Królestwa i Krajów Wspólnoty Narodów z popisami muzycznymi i kaskaderskimi na esplanadzie przed zamkiem na skale. 


Festiwal składa się z dwu części, The International Festival-Międzynarodowego Festiwalu jak też The FestivalFringe, stanowiącegojego nieoficjalnykomponent. Fringe większości osób przywodzi na myśl polskie słowo grzywka. Zaś w tym kontekście to nic innego jak wydarzenia kulturalne, które my, w naszym kraju, zwykliśmy nazywać off-owymi.
Często występują na nim komicy rozśmieszający publiczność grą słów. Tu właśnie osoby uczące się języka angielskiego i studenci filologii angielskiej mogą sprawdzić swoje kompetencje językowe. Mogą też zapoznać się z kulturą języka i zobaczyć aspekt multi-kulti w krzywym zwierciadle. Bardzo popularna jest tzw.stand-upcomedy, słowa, które już zostało zapożyczone do naszego języka do określenia występu komika na żywo przed publicznością w pojedynkę i funkcjonuje na codzień. Taki artysta może nas zaskoczyć następującą opowieścią. ‘Ja jestem katolikiem, zaś moja ukochana żydówką. Nie chcąc obrazić uczuć naszych rodzin zrezygnowaliśmy z ceremonii w kościele czy synagodze’. Postanowiliśmy wziąć ślub w kasynie. Aż się narzuca zapytanie: jakich słów użyliby rodzice narzeczonych reagując na takie postanowienie młodej pary?


Kilkaset miejsc przedstawień festivalvenues porozrzucanych jest po wielu dzielnicach Edynburga. Jednakże studenci anglistyki prawdziwe smaki językowe mogą odkryć zupełnie niespodziewanie szukając atrakcji kulturalnych przemierzając regularną siatkę ulic New Town. Ich architekt, James Graig, urodzony i wychowany w stolicy Szkocji, pragnął zaprojektować ulice, które swą świetnością stawiłyby wyzwanie elegancji architektury Londynu i ściągnęły tu arystokracje i liczące się osobistości. Tak więc w nazwach ulic nawiązał do symboli państwowych angielskiej ‘róży’ w nazewnictwie RoseStreet, czy ostu z godła Szkocji nazwieThistleStreet. Patriotyczna tematyka znalazła swoje odzwierciedlenie w oddaniu hołdu rodzinie królewskiej w nazewnictwie ulic takich jak QueenStreet, George Street czy PrincesStreet. Wędrując ulicami New Town, można natknąć się na Royal Circus, gdzie domy mieszalne okalają okrągły ogród będący współwłasnością okolicznych mieszkańców. Dużą przyjemnością są też przechadzki wąskimi uliczkami The Mews – niegdyś to słowo odnosiło się do stajni dla koni, które były zaprzęgane do powozów. Obecnie przeżywają swój renesans jako domy mieszkalne z przytulnym wnętrzem. Edynburg nieustannie zadziwia i zaprasza do wędrówki swoimi ulicami proponując coraz to nowe atrakcje i zaspakajając gusta przybyszów ze wszystkich zakątków świata.

ZAŁĄCZNIKI